No skąd. Firma produkuje proszki które mogą świecić. Oczywiście nie same z siebie. Szans na zastosowanie ich w przemysłowej produkcji wyświetlaczy raczej nie widzę, to może proszki Holi. Można by coś pokombinować z jakimś wyprowadzeniem napięcia np. z zegarka do ręki i po nasypanie około 20 gram jednorazowej porcji wytworzyć chwilową luminescencje w momencie dmuchnięcia. Można by też pomyśleć, skoro to dmuchnięcie, o zasileniu z mikrowiatraka.