Nie, z mojej oceny wynikało, iż spółka jednak nie podała raportu fenomenalnego (przykładowo przebicie konsensusu o 10-20%) tylko raport mocno przeciętny (spory spadek w 4 kwartale r/r i EBITDA wspomagana zdarzeniem jednorazowym - ten wynik netto za 2017 już zostawmy). No i z tego powodu nie należało spodziewać się na tej sesji fajerwerków (skoro gruby kosi od 13,50 to dlaczego miał nie pokusić się o zejście po takim mało zadowalającym raporcie?). Nie chcę być niczyim edukatorem i nie mam takiego zamiaru. Odpisu nawet nie powinniśmy brać pod uwagę bo po co? Skoro nie chcesz brać pod uwagę rekompensaty 1,2mld, która wsparła EBITDA to po co mamy brać pod uwagę odpis na wyniku netto? Ja nie prowadzę dezinformacji bo liczy się "tu i teraz". To, że oceniłem wyniki negatywnie nie oznacza, że kurs spadnie 90%. To oznacza tylko tyle, że reakcja na nie będzie słaba i taka była bo jednak, jak sam widzisz sterujący postanowił pod to zjechać trochę z kursem.... To nie jest złośliwość z mojej strony tylko szczera prawda. Szkoda tylko, że inni od razu muszą zachowywać się po chamsku dlatego, że ktoś napisze coś niezgodnego z ich życzeniami. Wczoraj mieli mnie za głupiego, a dzisiaj milczeli albo pisali "sprzedał akcje, piaskownica, chce żeby kurs spadł". Tak nie mogli przeboleć, że jednak wyniki nie dały powodu do rajdu od początku sesji. No, ale mogą dać powód do ubicia dna. Jest w takim zachowaniu jakiś sens? To nie są ludzie poważni.