No ale teraz to poleciałeś z tym "i ciągle w dół":) Tyle już tutaj kółek zrobiłem od czasu tych 10 zł, że trudno je policzyć.
Ostatnio zleciało na 2 zł i dobiło pod 3 zł. Zarobiłem na tym kółeczku ok. 30-35%, bo sprzedawałem akcje pakietami od 10%. Mało? Według mnie to była niezła stopa zwrotu. Przez te lata z pewnością zwróciły mi się z nawiązką te pakiety akcji, które zostawiłem sobie w okolicach 5-6 zł na wypadek jakby znowu wzrosło pod 10 zł.
Ja tutaj jestem pod kółka po to żeby zarabiać na akcjach, a nie żeby dyskutować o bajkach i marzeniach. Po prostu wyraziłem swoją oceną sytuacji. Kurs jest poniżej ceny ostatniej emisji 16 mln akcji, ergo mamy promocję. Część akcji mam w rezerwie na wypadek jakby jednak coś ciekawego się wydarzyło, ale większość jest przeznaczona na kolarzowanie. Akurat na polskiej giełdzie takie bajkowe spółki są idealne jeżeli chodzi o potencjalne pompowanie kursu. A skoro instytucjonalni nie wychodzą, to można ją rozgrywać na spokojnie i czekać na jakieś fajerwerki.
P.S.
Instytucjonalni kontrolujący spółkę prawie nigdy nie tracą, a wiesz dlaczego? Bo najwyżej dodrukują sobie miliony akcji po taniości, spadnie im średnia tych kupowanych na początku i już nie muszą czekać na 10 zł, żeby zarobić. A do tego maja różne narzędzia pomagające w pompowaniu kursu - listy intencyjne, strategie itd.
Byłem już na setkach spółek i nigdy jeszcze nie widziałem, żeby jakaś od tak sobie zbankrutowała bez żadnych ciekawych ruchów na kursie. A gdzie jest dno? Nie wiadomo. Cena ostatniej emisji wydaje mi się dobrym wskaźnikiem buforu bezpieczeństwa inwestycji.