Błagam Was nie wypisujcie takich banialuk - zawsze mnie zadziwia, że ludzie inwestujący swoje pieniądze na giełdzie, mają tak nikłe pojęcie o zasadach funkcjonowania rynku papierów wartościowych (zakładając, że piszący tu, nie są tylko pisarzami-amatorami, tylko mają akcje spółek notowanych na GPW i NC).
To nie Spółka wykopała animatora, tylko po 2 latach funkcjonowania spółki na NC znika obowiązek jego posiadania. Braster poinformował, że dostał decyzję zarządzającego rynkiem o zwolnieniu Spółki z w/w obowiązku. I tyle w temacie, nie twórzcie mitów.
Inną rzeczą jest to, po co misiowie robią takie czary mary na kursie - otóż moje zdanie jest takie, że nie tyle teraz odbierają akcyjki, co raczej robią przygotowanie do ich odebrania w przyszłości. Każdy z Was zetknął się z pewnością z tym mechanizmem - jak po kilku takich rundkach kurs ruszy kolejny raz zdecydowanie do góry, to wielu z radością swoje akcje sprzeda, udręczonych kursowymi zabawami, ciesząc się jak głupi, że wyszedł "na górce" (oczywiście w stosunku do dołka z przed chwili, a nie w stosunku do ceny po jakiej swoje akcje nabył). I zawsze się tak dzieje, że sprzedaż rzeczonych akcyjek odbywa się tuż przed większym ruchem w górę.
I to będzie właśnie dopiero właściwe odebranie akcji.
Na co z przyjemnością popatrzę, siedząc w pierwszym rzędzie.
Z harcerskim pozdrowieniem. BIG