Nie wiem co w tym śmiesznego, że prezydent nie współpracuje z rządem, żeby to jego koledzy mogli w przyszłości przewalać kasę. Bo jego koledzy to zrobią "patriotycznie", tak jak kredyt w Korei wzięli, na oprocentowanie przymknęli oko, bo to było "dla kraju". A teraz jest inny rząd, to uuuuu, nie dobrze by fabryki miały co robić...