Nieruchomość została zakupiona na wolnym rynku w 80% z kredytu bankowego, na 10 lat zawartym w 2013-tym, 20% oplacono cashem. Nie ma tu żadnej karencji jest ok. milion złotych górką. Zgoda z likwidatorem w kwestii Krakowa, ale paradoksalnie Kraków generuje cash flow.