Jeżeli karencja w Krakowie nie minęła to ta nieruchomość jest nie do ruszenia. Czyli nici z planów pokrycia z jej sprzedaży zobowiązań. Jeżeli firma nie ma innych środków mogła faktycznie znaleźć się w sytuacji bez wyjścia. Syndyk spłaci z majątku firmy część zobowiązań, Zarząd pokryje brakujące kilkaset tysięcy z własnej kieszeni. Ale nie będzie przecież można obarczyć go odpowiedzialnością za decyzje syndyka typu formalna likwidacja CBR prowadzących do powstania kolejnych milionowych zobowiązań wobec Skarbu Państwa...