Mój kumpel odziedziczył kilka milionów funtów w spadku po dziadku i wszystko zainwestował w syntka. Dziś ma kilka miliardów funtów i właśnie kupił wyspę na pacyfiku. Infrastruktura jest już wybudowana, panny będą przylatywać odrzutowcami, kucharki będą mu gotować posiłki a kumpel będzie wygrzewał dope na słoneczku i cieszył się widokiem rafy koralowej i błękitnej czyściutkiej wody. Mówi ze właśnie odnalazł Eden.