Powiem tak: obecnie spółka jest wyceniana na poziomie nie wiele większym niż wartości kapitału obrotowego netto (tj. aktywa obrotowe minus zobowiązania krótkoterminowe) czyli moim zdaniem nisko. Tak jak już niejednokrotnie wcześniej pisałem dużą "szkodę" z punktu widzenia wyniku netto - co przekłada się na cenę akcji - wyrządza spółce amortyzacja goodwill, z którą niestety będziemy musieli żyć długo i nieszczęśliwie jeszcze przez 17 czy 18 lat. Ten problem można by wyeliminować ale w przypadku ustawy o rachunkowości byłoby to bardzo bolesne, natomiast dużo korzystniejszym rozwiązaniem byłoby przejście na MSSF ponieważ wtedy nie byłoby amortyzacji goodwill tylko testowanie tzw. trwałej utraty wartości tego aktywa.
Czy mogą być jakieś istotne wzrosty? To zależy czy spółka zamierza przejść na główny rynek bo wtedy będzie potrzebowała wyższej niż obecnie kapitalizacji co dawałaby cena około 1zł więc o połowę więcej niż obecnie.
Fundamentalnie spółka jest zdrowa - jest to realny i dochodowy biznes, który generuje nadwyżki gotówki, choć nie są one dystrybuowane jako dywidenda (moim zdaniem słusznie bo spółka potrzebuje dużo kapitału obrotowego a w przyszłości cena pieniądza [kredytu] będzie wyższa niż obecnie).
Jeżeli kogoś interesuje tzw. spożywka to polecam zainteresować się spółką SYMBIO - mogę powiedzieć, że spółka w tym roku weszła w zupełnie inny etap swojego rozwoju. W przypadku SYMBIO mówię o horyzoncie inwestycyjnym 2-3 lata i oczekuję, że wtedy kurs będzie dwucyfrowy. Ponieważ w SYMBIO zainwestowały fundusze to zakładam, że po zbudowaniu wartości za kilka lay firma zostanie sprzedania inwestorowi branżowemu.