W sklepach DAYLI trwa końcowa wyprzedaż towarów , półki już prawie puste , albo zastawione jednym rodzajem produktu który jeszcze jest do sprzedania . Dostaw towaru w tym roku nie było żadnych . Za wynajem lokali nie płacą w całej Polsce . Rozbój w biały dzień , za zgodą sądu gospodarczego do spraw upadłościowych . Jeżeli się nie sprężycie .w zorganizowaniu , to nikogo nie zamkną , bo nawet o najmniejszych pieniądzach można zapomnieć . Do połowy grudnia spółka La Rosa dostawała pieniądze za sprzedany towar wprost ze sklepów , sprzedali co mieli sprzedać i zwinęli się . Ani La Rosa ani DAYLI nie zapłacili za miejsce / lokal handlowy / w którym handlowali . Wszystkie pieniądze się gdzieś rozeszły , nie ma już nic oprócz milionowych długów. W sądzie VIII Wydział Gospodarczy w Krakowie jest lista kilkuset wierzycieli czekających na ochłap jeszcze sprzed sanacji . Jeszcze większa lista wierzycieli powstała w czasie sanacji co jest niezgodne z prawem restrukturyzacyjnym .