Typowe "polaczkowe" narzekanie i zaklinanie rzeczywistości.
Czy według Ciebie zarząd Ursusa podpisuje umowy w ciemno?
Czy uważasz, że tą spółką zarządzają samobójcy?
Może twierdzisz, że celową dążą do upadłości firmy, którą tworzą?
Nie znasz szczegółów kontraktu, a uważasz, że jest beznadziejny i przyniesie straty firmie. Gdyby zamiast Etiopii były Niemcy albo USA, to pewnie piałbyś z zachwytu, a Afryka... toż to zacofanie, bieda i w ogóle syf i malaria.
Rzecz w tym, że oferta Ursusa skierowana jest właśnie do krajów rozwijających się. Zachodni farmerzy (bo tak należy ich nazywać), nie interesuje niska cena, ale parametry ciągników, a te odbiegają nieco od produktów czołowych producentów.
Nikt nie kupi Ursusa do pracy na 1500ha pola. Do takiej pracy są inne maszyny. Ursus natomiast doskonale sprawdzi się w niedużym gospodarstwie.
Jeszcze się zdziwisz, kiedy rozpocznie się realizacja kontraktu.