Wolumen przez ostatnie kilka miesięcy jest niespotykanie duży. Najstarsi górale na tej spółce pamiętają boczniaka w latach 2023-24 kiedy to dzienny wolumen był rzędu kilku kilkunastu tysięcy. Teraz kiedy spuszczają na podbitkach po 100-200 tysięcy natychmiast ktoś podstawia pojemny koszyczek, ulica raczej tego nie robi. Bob pisze o jakimś cenotwórczych wydarzeniach w kwietniu, nie widzę wydarzenia które mogłoby się takie okazać poza kolejną podbitką, która dla niego będzie następną okazją do wywalania. Całkiem efektywna metoda trzeba przyznać. Podbitki stają się tu coraz częstsze, ich zasięg coraz skromniejszy. Jeszcze takich kilka, a nawet najcierpliwsi będą mieli dosyć. Wydarzenie które mogłoby wybić kurs na 50% albo nawet ponad 100% to partnering lub chociaż list intencyjny w tej sprawie. A to dopiero koniec roku zgodnie z planami spółki. Między bajki można włożyć hipotezę, że ktoś bierze emisję za 2.5 a drugą ręką wywala w ulicę za 2,7. Za duże pakiety mają ci ludzie, za mały urobek. Należy pozbyć się myślenia życzeniowego i widzieć w każdej takiej podbitce tego momentu kiedy trend zostanie odwrócony. Tutaj musi być pokrycie w faktach. Myślę, że jeśli prezes Mazurek zapowiada umowę partneringową na koniec roku, to nie robi to na podstawie tego, że uważa że fajnie by było z kimś taką umowę zawrzeć, bo byłby kompletnie niepoważnym człowiekiem, ale na podstawie już podjętych, zapewne warunkowych ustaleń. Więc trzeba będzie poczekać. Co będziecie robić ze swoimi akcjami lub środkami w trakcie tego dość długiego czasu to już wasza sprawa.