Podobne myśli chodzą mi po głowie. I to jeden z kilku względów dla których nie zamierzam już kupować akcji Skotana. Na nowej emisji pewnie da się coś zarobić, ale na starych akcjach - może tak a może nie. Skotek pisze, że Skotan będzie po 7 zł. Załóżmy, że się to sprawdzi. Wtedy po nowej emisji kapitalizacja będzie wynosiła jakieś 450 mln zł. Sporo. Ale załóżmy, że ta kapitalizacja jest ok. To gdyby nie było emisji, przy kapitalizacji 450 mln zł, papier mógłby kosztować okolo 17 zł. A gdyby akcje po emisji miały kosztować 17 zł to kapitalizacja musiałaby wynosić ponad miliard. To już jest niebagatela.
Kapitalizacja jest istotnym parametrem wyznaczającym potencjał spekulacyjny spółki. Jak namnożą akcji to o setkach procent wzrostów można będzie zapomnieć. Wydrenują kieszenie akcjonariuszy, namnożą akcji, nadmuchując kapitalizację i owszem dadzą zarobić na emisji kilkadziesiąt procent, ale przecież nie o takich stopach wzrostu tutaj ludzie marzą.