rozumiem ten mechanizm, natomiast w mojej perspektywie to nic nie zmienia, będę trzymał papiery, a czy kosztują 240, czy 200, a nawet mniej, jakie ma to dla mnie znaczenie? Zdaje się, że Mashall już ma swój wynik wyborów - nie gra na wzrosty, a na spadki. Jak runie, to nawet dokupię. Natomiast znamienne jest jedno - Wasza reakcja - innej się nie spodziewałem, nie będę jej komentował, bo to nie to miejsce, jak wygra trzask, to oczekujecie spełnienia obietnic (?). Poczekam z Wami, w końcu zawsze pozdrawiam cierpliwych...