No dobra!
Pierwsza próba zaprzyjaźnienia się i pokazania że nie jestem Twoim wrogiem. Nigdy nie naganiałem na sprzedaż tej spółki ponieważ nie mam w tym żadnego interesu (jestem wszak jak to powiedziałeś nędznym grafikiem robiącym wizytówki) poza tym uwierz - nigdy nie miałem akcji tej spółki.Kolejna rzecz o której już nejednokrotnie pisałem - jeżeli by im się udało zrobić cokolwiek na przyzwoitym poziomie, będę pierwszą osobą która pogratuluje Im i ich akcjonariuszom na tym forum.
Dlaczego zatem Mariuszu za każdym razem gdy piszę prawdę - że firma nie ma dorobku, nie zatrudnia ludzi itd. ty ripostujesz, że jestem oszołomem, grafikiem z małego miasteczka i wogóle słabo się orientuję w temacie? Przecież nie piszę, że w przyszłości nic z niej nie będzie. Piszę, że do tej pory nie robi nic, żeby swoim akcjonariuszom dać powody do dalszego zainteresowania. Nie dziw się zatem, że atakując mnie w charakterystyczny dla Ciebie sposób odpisuję Tobie posta w podobny sposób.
Wiem że nasze przepychanki znudziły się już pozostałym zainteresowanym tematem - więc ja pasuję.
Jak wierzycie w spółkę to kopcie głęboko może coś znajdziecie - bo teksty (nie Twoje) o treści przejedź się do Hamburga to Cię oświecisą na poziomie przedszkola (wczesnego).
Pozdrawiam.