Ja twierdzę inaczej. Uważam że Wibor to nie ślepa uliczka a następcą franków.
Jest trudniejszy.
Wyrok TSUE pozwala badać umowy z Wiborem.
Bardzo fajnie to na X napisał „niefrankowski”
„Można badać zapisy umowne z WIBOR, gdzie stanowisko sektora na rozprawie było, że nie można badać - więc tu POLEGLIŚCIE PO CAŁOŚCI
Sądy będą badać czy banki spełniły obowiązki informacyjne przy zawarciu umowy oraz czy umowa zawiera niezbędne składniki (i to też jest w opinii Rzecznika pkt. 60 ):
Przede wszystkim bank miał obowiązek podać kredytobiorcy:
- nazwę wskaźnika (tu jesteście OK)
- nazwę administratora wskaźnika (do 2018 ze świecą szukać umowy, gdzie podany jest administrator wskaźnika ACI Polska lub GPW Benchmark)
- informację o potencjalnych konsekwencjach dla konsumenta wynikających ze stosowania tego wskaźnika (symulacji rat jak się zmienią w zależności od zmiany wskaźnika w starszych umowach również nie znajdziemy).
+pkt 58
(...) gdyby kredytodawca wskazał tylko niektóre elementy zastosowanej metody, w wyniku czego metoda ta i główne elementy powodujące wahania stawki wskaźnika nie zostałyby w pełni ujawnione lub dawałyby zniekształcony obraz charakteru wskaźnika referencyjnego, byłoby to sprzeczne z wymogami przejrzystości i dobrej wiary wynikającymi z dyrektywy 93/13.
Takich informacji również nie ma w umowach.”
Wszystkie umowy przed 2017 do wygrania