To proste rozwiązanie.
Ustaw sobie zlecenie sprzedaży na wysokim poziomie (uwzględniającym aktualne plany spółki) i zapomnij o tych akcjach. W momencie, gdy kurs zacznie dynamicznie rosnąć dowiesz się o tym z informacji bieżących albo wysokiego, zrealizowanego zlecenia sprzedaży w odpowiedniej cenie. U mnie to działa. Nie martwię się o codzienną sytuację i prowizje maklerskie.
Zobaczysz, doczekasz się.