sprawa jest wygrana ale jak widzę wasz słomiany zapał to też mi sie odechciewa. Po pierwsze należałoby złożyc wizytę samemu prezesowi z postulatami zadosć uczynienia na zasadzie polubownym a w przeciwnym wypadku przedstawić mu pozew o odszkodowanie które zgodnie z ksh należy sie jak psu zupa. Jesli ktoś chce odzyskać pieniądze proponuje spotkać się w katowicach i po prostu tam iść.