Trochę dziwna jest ta polityka informacyjna, skoro info jest puszczane przez Twittera, a nie przez ESPI. Świadczy to o tym, że sama informacja nie została uznana przez zarząd spółki jako potencjalnie cenotwórcza. Z całą pewnością musiało to zostać skonsultowane wcześniej z prawnikami (nie wyobrażam sobie innej opcji). Przypuszczam, iż w tym twitterowym infie nie ma ukrytych informacji o twardych liczbach (przychodach), które osiągną z tego tytułu, bo może się stać dopiero na podstawie twardej umowy. IMHO w przypadku wielu spółek zarządy zdecydowałyby się na puszczenie tej informacji poprzez ESPI. Co do bieżącej wyceny to wg mnie jest ona wypadkową bardziej działań drobniejszej spekuły, nie zaś jakichś poważnych instytucji.