Napiszę tak : jest dla mnie ewidentne, że żaden inwestor do tej spółki nie wejdzie. Niby w jakim celu ?
Pewnie były jakieś rozmowy, sondowania. Ktoś prześwietlał BTG - raczej aż tak Prezes by nie konfabulował.
Teorie spiskowe w grę nie wchodzą. Po tylu latach niepowodzeń i balansowania na krawędzi, Prezes nauczył się funkcjonować bez wspólników ( myślę tu również o akcjonariuszach ). Nie zależy mu na kursie, bo nie będzie sprzedawać swoich akcji. A dywidenda jest łaską dla akcjonariuszy, bo równie dobrze mógłby ten zysk i ewentualne przyszłe, wyprowadzić do kieszeni, bez dzielenia się. Do tej pory wyprowadzał spore kwoty, więc właściwie dziwi mnie jego miłosierdzie.