Klasyczny błąd trwania.
Ja zrobiłam na Sofcie, ale już się skorygowałam. :) Łatwo ulec złudzeniom. Czasem nasze wewnętrzne przekonania są silniejsze niż rzeczywistośc. Czasy jednak wymagają bardzo dużej elastyczności.
Wydaje mi się (jeszcze wydaje) że chyba znalazłam jeszcze jednego czarnego konia. Na razie popatrzę czy to ten, bo to jeszcze żrebak :))). Rośnie we mnie po mału przekonanie że jego maść jest faktycznie kruczoczarna i że z miesiąca na miesiąc ta czerń nabiera głębi.