Zgadzam się. Ukazany raport byl idealnym zapalnikiem do wytrzepania się z akcji co bardziej płochliwych i bojaźliwych. Grubsze portfele siedzą niewzruszone. Wystarczy porównywać sobie obroty na wspinaczkach i na spadkach, wszystko jasne.
Można sądzić, że teraz w akcjonariacie siedzą już ludzie całkowicie świadomi, że to już nie jest ta sama spółka, co przed kwietniem 2014 i chwilowe zawirowania na kursie są tylko miłą odskocznią od "nudnych" wzrostów oraz okazją do promocyjnych dokupów :)