Czy jest sens wydawać tyle gier wątpliwej jakości, wygladających jak stworzone przez studentów pierwszego roku nie osiągające na premiere 20 osob? Ktoś to testuje przed wydaniem lub podpisaniem umowy? Nie tracą na tym inne wartościowe gry w grupie jak Crime Scene Cleaner?
Chciałbym zrozumieć logikę, bo rozumiem, że jedna może akurat zarobi, ale dlugofalowo traci się zaufanie, bo jak ktos poczuje sie oszukany, odbierze te gry jako scam, to już nie bedzie mial zaufania kupić kolejnych. Ja nie kupilbym od firmy wypuszczajacej tyle wadliwych produktow, chyba, zeby po premierze oceny byly wysokie jak w przypadku Crime Scene Cleanera, ktorego uwielbiam. Może zablokować opcje dodawania playway na karte steam, chyba, ze gra otrzyma zielone swiatlo od testerow?
Pozdrawiam i trzymam mocno kciuk za nowego car mechanika