Zwykle nie tracę czasu na polemiki, ale zapytam:
Kto robi ludziom wodę z mózgu:?
- ten, który odradza zakup akcji i ratuje im 50 % kapitału?
- czy ten, który usilnie roztacza wspaniałości posiadania EEX, w międzyczasie tracąc 50 %?
Rozumiem, że te dwa pytania są retoryczne.