Lejb Sobel ożenił się i do znudzenia opowiadał o zaletach swojej małżonki.
Pewnego razu spotkał przyjaciela. Ten bierze go pod ramię i szepce:
-Daj ty spokój z tym gadaniem. Śmieją się z ciebie. Czy nie wiesz, że twoja
żona ma czterech kochanków?
-I co z tego? - uśmiecha się Sobel. - Wolę mieć dwadzieścia procent w dobrym interesie niż sto procent w złym.