a mógłbyś leo po starej znajomości przedstawić swój punkt widzenia, który skłania Cię do wygłaszania tak katastroficznej wizji.
Od razu zaznaczam, że w moim pytaniu nie ma żadnej pułapki, żadnej zgrywy - kieruje mną zwykła ciekawość.
Akcjonariuszem w zasadzie już nie jestem, bo moje zaangażowanie w tą spółkę to jedynie 1500 szt akcji. Zostałem na nich w myśl zasady własnej, że jak coś leci na łeb z przyczyn, które nie do końca rozumiem - to zawsze coś pozostawiam na wypadek zdarzeń dziwnych. Stąd szczerze mówiąc jest mi już obojętne ile ten papier może kosztować, ale z punktem widzenia starego akcjonariusza jakim jesteś, chętnie bym się zapoznał. Bo ja decyzji pana W. tak czarno nie widzę.Ba, nawet myślę o zakupie.