KVT ma BARDZO porządną sytuację z punktu widzenia AF.
Zeszłoroczny skok w górę to efekt koronawirusowy (jak w Biomedach czy Mercatorach) - w atmosferze tamtych dni łatwo mozna było przeoczyć oczywisty fakt, że wzrost dochodów nie wynika z działalności podstawowej.
Ale - pieniądze z tamtego napływu gotówki poszły w inwestycje.
Do wczoraj myślałem , że tylko w Dziadkowskie - co i tak dawało szanse na duży wzrost. Wczoraj do mnie dotarło, że budowany jest nowy zakład w Niechcicach (koło pałacu spółki/prezesa).
Zatem - za rok będziemy widzieć zauważalnie większe dochody i nie będzie to ostatni rok wzrostów.
Ktoś widział to i spokojnie skupował akcje przez długie tygodnie.
Pytanie, ile osób to zaobserwowało i sie podłączyło jest dla mnie otwarte - ale przyznam się, że ja zainteresowałem się spółką ze wzgledu na poziomy kurs i jak przeanalizowałem transkacje , to spólka ta stała się numerem jeden w moim portfelu przez ostatnie 3 miesiące.
Mam wrażenie, że ten, kto skupował akcje do końca lipca i potem (chyba) przestał (a przynajmniej przestało to być mocno zauważalne) w pewien sposób teraz znowu jest obecny i dzieki niemu wzrost- mozolny acz nieuchronny - odbywa się bez głębokich korekt. Mam takie wrazenie, że ktoś z dużą kasą i mocno zainteresowany spółkę nie lubi spekulantów i cierpliwie skupuje akcje dbając o to, by wykres był mozliwie daleki od sinusoid.
Ot choćby sytuacja po ogłoszeniu wyników. Były komentarze - korekta się nalezy. Była mizerna, krótka i szybko zakryta info o dywidendzie.
Jaki z tego wniosek?
AF jednoznacznie wskazuje, że spółka będzie wzrostową co do kursu akcji w (prawdopodobnie) kilkuletnim okresie czasu. Zrząd jednoznacznie podkreśla dywidendowość spółki. Łagodne zmiany kursu moim zdaniem nie są przypadkiem i nie prowokuja spekulantów do wejścia - acz jest to oczywiście możliwe, ale jest tyle prostszych spólek do spekulowania, że KVT nie bedzie spółką pierwszego wyboru dla takich "spółdzielni". Acz mały FF może ich kusić.
Wzrost kursu ma pewne uwarunkowania - potencjalny opór koło 23-24 złotych (tu spodziewam się dłuższej konsoli) i potem po około 30 zł.
"Ubrani" powyzej 30 zł albo wtedy zrezygnują - albo dojdą do wniosku, ze skoro już trochę odzyskali dywidendami a już po wynikach będzie widać wzrostowy trend dochodów, to w takiej sytuacji spółke można zostawić jako long.
Jak to ładnie opisane - dywidendy "osładzają" im czekanie na lepsze czasy.
Krótko mówiąc - za trzy lata będzie jak w MMA (MALKOWSKI-MARTECH) - cena to dywidenda x30. A dywidenda po uruchomieniu całej inwestycji w Dziadkowskiem i w Niechcicach może być za 3 lata wyższa od tegorocznej.
Normalnie byłyby tu sinusoidy kursu - i jednak jakaś siła (finansowa) włącza sie w zakupy przy początkach korekt.
I osoby, które maja gdzieś "odsetki" bankowe moga dojść do wniosku, ze spólka, które nie ma od wielu miesięcy znaczących spadków cen, a z daleka widac korekcyjny charakter ostatnich spadków i wszystko wskazuje na powolny i długotrwały delikatny wzrost - takie osoby wybiorą KVT.