To chyba normalne. Złotówka jest walutą o wiele bardziej płynną, więc nic dziwnego, że dla dużych graczy to właśnie Polska będzie Eldorado, a nie małe Węgry czy Czechy... Na nasze nieszczęście...Chociaż może szczęście, sam już nie wiem co lepsze. Grunt żeby o nas gadali, dopóki gadają to jesteśmy w grze, bo nas zauważają, bo dla takich gości z Londynu, czy NY to my się w zasadzie niczym nie różnimy od Burkinafaso... SMUTNE