Obserwatorze,
Ty wiesz, że na tym forum są osoby, które mają nie tylko nerwy ale i d... ze stali... i patrzą nieco szerzej niż pokazują same słupki i kreski. Nie martwią się, kiedy nazywa się ich "oszołomami", tudzież "analfabetami ekonomicznymi", gdy używają określeń, których Ty użyłeś: "w tym okresie nie przeszkadzało podstawionym słupom zwalić kurs nawet o 30 %"
Jak myślisz, poznamy nazwiska tych słupów?