Resztę trzymam bo teoretycznie jestem zarobiony 200% - ale ich nie mam, bo nie ma jak sprzedać ;)))), na razie brak spiny, z potężną stratą się pogodziłem i gdzie indziej ją odrabiam, a tu wszystko może się wydarzyć. Ktoś może sztucznie to pompować, aby wciągnąć naiwnych nowych? (bo jak ci widzą, że coś rośnie po 50-100% to jakiś hit chyba?), może być kontrakt - tylko kim i za co mieliby go robić?, może być konwersja obligów na akcje, no i może być inwestor - kto wie? może tacy są co wiedzą?
Zjazd to będzie jak się uaktywni podaż. Na tych poziomach jak widzisz jej nie ma, bo zdecydowana większość jest na stracie i liczy jeszcze na podbitkę, żeby wyjść. Ile już razy można było odrobić na spółkach covidowych i gamingu. Niestety dla mnie też przegięcie i ich nie mam.