Mam nieodparte wrażenie że w piątek dotarliśmy do dna.Trochę się pośpieszyłem kupując po 9,8 zł ale liczyłem( trochę nawet wbrew sobie) że to dno.Ale szczerze i uczciwie napisałem kiedy i po ile .Tak jak nie sprzedałem na górce po 16,6 a po 15,8.teraz też jestem dobrej myśli.Wiele rzeczy na to wskazuje.Pierwsza najważniejsza że jak spada i to szybko to tylko po to zeby wzrosnąć.Może łatwo mi było obserwować spadek bo tylko z poziomu 9,8 na 8,75 a nie z poziomu 16,6 na 8,7 czyli prawie o 8 zł.No powiedzcie sami czy po 8 zł spadku nie znajdą się chętnmi na kupno tak duzo taniej? I i te spadki ostatnich dni nie wyglądały mi na paniczne wyrzucanie akcji a zaniżanie ceny akcji z premedytacją mającego dużo akcji i dążącego do ustalonego celu.Myślę że od poniedziałku jazda w górę.Może nie gwałtowna bo odważni zostali nieco przepłoszeni fałszywym wybiciem ,ale na te 9,30 to bym liczył.To najlepszego.