Nie wiem kto wymyśla Włochom strategie. Na ich miejscu spróbowałbym czegoś takiego. Uwolniłbym cenę akcji, wymienił akcjonariat na nowy i zjechał z ceną do akceptowalnej i zamknął sprawę. Blokowanie ceny i płynności po pełnej sanacji spółki po 5 latach skończy się niekontrolowanym odpałem. Tu zostały tylko piranie i mureny. To nie są "silne ręce" tylko giełdowi psychopaci. Szolem alejchem. Popcorn trzymam w gotowości.