Właśnie się zastanawiam, czy to jakaś socjotechnika obrzydzenia spółki. Chcesz kupić, wchodzisz na wątek największego forum w PL i zamiast merytorycznych treści, dziesiątki wątków wiadomej treści. Jeżeli pojawią się sensowne wątki, to zaraz zjada w dół, zasypane tym badziewiem. Czy to dewiacje chorego osobnika, czy planowane działanie, ciężko stwierdzić.