To inaczej działa. Ich produkt to tzw. wirtualna elektrownia. Chodzi o to, że nie produkujesz fizycznie energii, tylko jakby uwalniasz ją do systemu. Podpisują umowy z firmami które są gotowe w razie potrzeby zredukować swoje zakontraktowane moce, więc w sieci sumarycznie energii jest więcej bo ta która musiałaby pójść do jakiegoś zakładu może być przekazana gdzieś indziej. Oni porostu to kontrolują, łączą w klastry i opracowali technologię, dzięki której potrafią to wyliczyć.
Wydaje mi się, że na razie ograniczają się do pojedynczych krajów. W ogóle z przesyłaniem energii jest tak, że najlepiej na krótkie odległości bo ograniczasz straty, więc zakładam, że preferują bardziej lokalne umowy.
Na ich stronie jest to fajnie opisane: https://lerta.energy/