Codziennie ktoś kupuje po 1 akcji. W jakim celu? Nie starczy mu życia, by wykupić nawet 5% akcji jeśli tak będzie zbierał.
Czy w końcu pojawi się tu jakiś sensowny obrót? Powoli tracę cierpliwość (a jestem na lekkim plusie). Jeśli bym sprzedał pekasem to zwalę kurs, a to bez sensu. Kupić można każdą ilość: Przykład Energoinstalu i Sanwilu w ostatnim czasie pokazał, że mając większą kasę można podbić kurs na otwarciu, tylko po co? Zaraz i tak się pojawią ci, co grają na kilka groszy i sami oddają.
Na giełdzie jest za dużo spółek, powinno być góra 100-200 z sensownym biznesem, przychodami i wynikami.