Sławomir Matul przez lata mocno promował swoją wizję i markę osobistą, a nagle sprzedaje 1/3 spółki za stosunkowo niewielką kwotę. Czy to może być ruch strategiczny – np. przygotowanie pod wniesienie Skillmersion i powrót powyżej 50% udziałów? A może powtórka z historii, kiedy sprzedał swoją agencję MAT globalnemu gigantowi J.W. Thompson?
Co ciekawe – spółka zwleka z podaniem informacji, a od dwóch tygodni wolumeny rzędu ~500 tys. akcji dziennie, gdzie wcześniej bywało, że sesja była bez obrotu. Do tego fakt, że akcjonariat się wymienia – ktoś kto bierze po 0,30 zł raczej nie sprzeda od razu. Wcześniej wielu kisiło się jeszcze z akcjami od ~1 zł i cierpliwość im się kończyła.
Co o tym myślicie? Bardzo ciekawa zagrywka, pytanie tylko – kto stoi po drugiej stronie?