Gdybam.
Mewa "kupiła" obligacje spółek cypryjskich " płacąc wirtualną kasą" z rozliczenia warrantów. Mewa nie ma kasy a ma obligacje wątpliwego ratingu. Towarzystwo wzajemnej adoracji z Cypru ma akcje / czytaj ma kasę z sypania akcji/.
Rozliczenie obligacji nastąpi na zasadzie kompensacji wzajemnych obozowań Mewa = Cypr, kompensacji na podobnych zasadach jak z przebiegała transakcja na akcjach Mostostalu Export S.A. gdzie Mewa kupiła akcje po 0,52 zł i nadal wisi 0,5 miliona zł spółce Pana G.
Będą pewnie o tym pisać, w podręcznikach, o takim małym Amber G..