Witam, rzeczywiście zasad podstawowa jest taka, że zaciągamy kredyt denominowany w walucie obcej, wtedy, gdy jest ona "droga", a spłacamy, gdy jest "tania". Wynika to z różnic kursowych. Zasadę tę zaburza trend aprecjacyjny złotego (umacnianie sie w długim okresie zł). W obecnych warunkach (rosnące oprocentowanie w zł) CHF jest rzeczywiście atrakcyjne, natomiast należy zdawać sobie sprawę z ryzyka walutowego oraz zwrócić uwagę na sposób określania kursu spłaty oraz przeliczania kwoty kredytu, gdyż banki zarabiają na różnicach kursowych (tzw. spread walutowy). Przy zaciąganiu kredytu najpierw bank przleicza po kursie kupna, a dopiero później spłata po kursie sprzedaży waluty. Pozdrawiam