ależ pisz, co chcesz...
to ty masz problem z moim pisaniem, a nie ja z twoim...
to ty chcesz, bym nie pisał, a ja zaś nie mam nic przeciw temu, bys pisał, nawet o mnie...
mnie to nie przeszkadza...
bawisz mnie jak wielu przed tobą i zapewne po tobie tacy też będą...
poza tym ty jakiś rozchwiany emocjonalnie jesteś - jak rosnie to od razu euforia, a jak spada to agresja i depresja...