E, głupotki gadasz, przecież to też moja sprwa.
Przynjamniej od momentu w ktorym pisales o mnie te wszystkie niemile słowa. A okazało się finalnie, ze:
- projektów już nie ma komu i za co robic
- jednak do lata, nie na lata
- twoje zaklinanie rzeczywistosci, kiedy sytuacja robila sie coraz gorsza, az pachnialo baitem.
No wiesz, oczekuje przynajmniej przeprosin, przyznania ze do zlotoustego Jacoba Wolffa zawsze mialem racje i to moja ocena sytuacji, a nie zawisc;)