Jesli się stawia wszystko na jedną kartę, podejmuje ogromne ryzyko i od kilku lat ładuje wszystkie oszczędności w jedną inwestycję, a z drugiej strony jest niepewność co do rozowju sytuacji w zwiazku z epidemią to tak, w pewnym sensie staje się to palącym problemem. Nie rozumiem uszczypliwości, bo powatrzam po raz kolejny, że od 2017 dla wszystkich było jasne którą zamierzam iść drogą, zapraszałem każdego i kazdy mógł się przylączyć.