A swoją drogą wzrosty nie wynikają z tego, że nie ma od kogo skupować - po prostu urealnia się wycena rynkowa, która od lat była zaburzona przez różne zdarzenia i odpisy (Minge, niemiecka spółka, zaburzenia Covidowe itd.)
Jaką kapitalizację powinna mieć spółka lekko wzrostowa, która jest w stanie regularnie zarabiać ponad 10-12mln PLN netto rocznie, ma zerowe zadłużenie i trochę gotówki na koncie?