O ile wydaje mi się, że spadki mamy zakończone - być może właśnie o Stefańskiego chodziło, może o to, co zrobią Hiszpanie, czy wymienią zarząd, czy zmienią strategię itp., o tyle na razie myślę, że będziemy w trendzie bocznym. Po prostu czekamy na kolejne kontrakty, no i wyniki. Na razie po prostu nie ma impulsu do zakupów mimo silnej przeceny. Bo nie mam gwarancji, że dalej nie zacznie spadać - co jest dość łatwe do zrobienia przy obecnych zleceniach K.
mic49