dla jednych koniec etapu
dla innych dopiero początek
i ci drudzy mają ogromna przewagę w akumulowaniu bo dziś o niebo są lepsze fundamenty i potencjał spółki niż
3 lata temu
sprzedaż za stratą? czy, są ku temu powody oprócz osobistego rozczarowania notowaniami?
bo spółka swoimi wynikami raczej nie daje ciała...oceniać spółkę przez pryzmat notowań to dosyć kontrowersyjne podejście
często na gpw najwięcej dawały zarobić akcje tzw śmieciuchów, czy w takim razie warto je kupować bo rosną?
powodzenia, ja dziękuję, już wolę te katusze czekania i cierpliwości
warto zauważyć, że podaż napotyka popyt, który obecna cenę uznaje za atrakcyjną i akcje przez pół roku jakoś nie spadły
to może zaś całkiem dobrze rokować przy pewnych warunkach
hehe, nie piszę jakich bo ocenicie je jako subiektywne
ps>wycofywanie kasy na stracie w emocjach może powodować cos na zasadzie odrabiania strat na siłę, a to często nie kończy się zbyt dobrze, przypominam o walnym 26/01 - warto się pojawić i osobiście pogadać z zarządem co i jak?