Mało tego, Total musi zapewnić równowagę pomiędzy efektywną komunikacją z posiadaczami certyfikatów (która ma ich zachęcić do utrzymania inwestycji), ograniczeniami komunikacyjnymi w zakresie podawania informacji niejawnych (co z kolei wynika chociażby z członkostwa w RN), a na koniec ostrożnością w komunikacji (bo co, jeśli obiecają komercjalizację w lutym, a ona przesunie się na grudzień).
Tak więc rzeczywiście podają tę informację, która jest istotna (o ile ktoś jeszcze o niej nie wie - a, umówmy się, posiadacze certyfikatów często czerpią tę wiedzę tylko z komunikacji funduszu), a jednocześnie mówią tak, żeby nie powiedzieć za dużo. Ja osobiście traktuję ten komunikat neutralnie, odzwierciedla tę samą wiarę, którą mają indywidualni inwestorzy.