A ile dotychczas spółka miała kolejnych zamówień od poprzednich klientów? Czy Wieliczka, na przykład, wyszła do nich z kolejnymi planami? Bo ciekawych zleceniodawców to i3D ma sporo na swoim koncie, często z dość małymi projektami, które testują wykonawstwo. Ale jakoś nie widać, że jakaś spora firma, jak np. Jastrzębska Spółka Węglowa, zaczęła od małego projektu a potem coraz większe zlecenia zaczęły przychodzić. Czy nie jest to sytuacja spalonej ziemi: i3D dostaje zlecenie po zaniżonej cenie potem walczy, aby je wykonać i coś na tym zarobić, a na końcu zostaje wpieprzony klient, który po prostu nie może się doczekać kiedy i3D wyjedzie za drzwi. Warto by ktoś przedstawił zestawienie ile pierwszych kontraktów przeszło we stały biznes dający rocznie praktycznie gwarantowany przychód i jakie są wielkości tych kontraktów. To byłoby miernikiem takiej analizy.