A może dlatego że biznes biletowy z marżą poniżej 1% to biznes do którego trzeba dokładać i u żadnego providera tych usług się nie spina (patrz case Skycash). Dodatkowo miasta będą 1 po drugim wypowiadać umowy bo mPay nie reguluje należności wobec nich (zasłyszane na forum samorządowców). Jak dla mnie ten biznes biletowy to: brak rentowności, klient nielojalny, ciężko o upsell i x-sell innych usług. Cieszę się że te ruchy miast zmuszą spółkę do skrętu w stronę profesjonalnego fintech a nie aplikacji od tzw. biletów na komunikacje - najlepiej ten biznes spakować w ZCP i sprzedać na zewnątrz zostawiając sobie jedynie API.