Nie do końca zgadzam się z tym, że szczepionka będzie miała negatywny wpływ na wykres. Z pewnością tak było w listopadzie - ludzie uwierzyli, że prawie już jest.
Teraz przesuwane są już terminy rozpoczęcia szczepień (w Polsce już marzec 2021), za chwilę media zaczną mówić głośno o powikłaniach (jest to utrudnione podczas badań klinicznych, ale już nie, gdy szczepione jest Kowalski z ulicy - poza tym inna skala), Poza tym ten wirus mutuje - szczepionka może nie działać (będzie potrzeba jej modyfikacji).
Poza tym te szczepionki mają wywołać odpowiedź humoralną (przeciwciała), zaś w przypadku Covid bardzo ważna jest pierwsza faza obrony, nie zależna od przeciwciał, ale od tzw. odporności wrodzonej. Szczepionki mające na nią wpływ są dopiero opracowywane. Przywołując przykład wirusa Ebola, którego epidemia wróciła w Afryce bodajże po 4 latach, okazało się, że z grupy osób którzy przeszli chorobę przed 4 laty, choruje powtórnie ok 10 razy mniej osób, niż z tej zaszczepionej. Nikt nie mówi jak długo odporność po szczepieniu nas ochroni i czy nie będzie tak, że po szczepieniu i tak możemy zachorować tylko łagodniej (jak w przypadku grypy).
Te wszystkie sprawy będą "wychodziły" pojedynczo, tak jak w listopadzie stopniowo dozowane były informacje na temat "sukcesów' w opracowywaniu szczepionek. Każda z nich to pik na wykresie, u jednych spółek w dół, u innych w górę.
Wielka Brytania zaczyna masowe szczepienia . Spodziewam się więc, że jeszcze w tym roku usłyszymy newsy o szczepieniach, które będą "podbijały" spółki covidowe.