Janie po części masz racje. Jest jeden mały problem. Według umowy zawartej, między Serenity, a Balticonem. Balticon miał mieć akcje Serenity (dopuszczone do obrotu), najpóźniej do końca 2012r. (jeśli by się nie wywiązali Serenity musiało by zapłacić kary umowne). Pod koniec 2012 r. Balticon podpisał aneks z tego co pamiętam, akcje Serenity miały się znaleźć na rachunku Balticonu do końca roku 2014 lub 2015.
Jaki prezes podpisuje taki aneks do umowy ??? Po czym sprzedaje akcje za 100.000 zł??? Moim zdaniem jest to działanie na szkodę spółki i na pewno nie jest w interesie akcjonariuszy!!!