No cóż giełda to nie jest coś dla osób o słabej psychice. Trzeba być jak Jarosław Psikuta (bez s na końcu) czyli mieć twarda psychikę. A nawet bardzo twardą. Koniec końców myślę, że dziś się dużo ludzi wyleszczyło i to tak grubo. Zadziałały emocje - oooo zwalniają to na bank jest źle, a nie na zasadzie oooo zwalniają, to jaki mają teraz plan?